Jak napisałam w tytule, muszę z przykrością stwierdzić, iż do końca wakacji nie napiszę żadnego rozdziału. Przerwa nie z mojej winy, chyba. Najpierw wyjazdy, a teraz na życie targnął mi się remont mieszkania, przez co, brzydko mówiąc, padam na pysk i nie mam sił na jakąkolwiek twórczość (może poza skromnym przygotowywaniem do zmiany szablonu). Więc z mojej strony nie ma na co liczyć, za co bardzo przepraszam.
Na szczęście pozostali autorzy mają więcej czasu niż ja i piszą posty częściej. Wiem, że niektórzy z nich są obecnie na wakacjach, ale zanim wymienię kto, kiedy i na ile wybył, zdąży się zacząć rok szkolny, tudzież akademicki ;)
Pozdrawiam!
Mot
Na szczęście pozostali autorzy mają więcej czasu niż ja i piszą posty częściej. Wiem, że niektórzy z nich są obecnie na wakacjach, ale zanim wymienię kto, kiedy i na ile wybył, zdąży się zacząć rok szkolny, tudzież akademicki ;)
Pozdrawiam!
Mot
Szkoda, że nie napiszesz już notki do końca wakacji. Ja też mam remont. Na szczęście tata robi najwięcej, a ja tylko jestem podaj, wynieś, pozamiataj, więc nie jestem aż tak padnięta. Mnie nie będzie od niedzieli do wtorku, czy coś takiego.
OdpowiedzUsuńHehe, u mnie tata tylko mówi: umyj, zeskrob, pomaluj, przykręć xD I to są te chwile, w których wróciłabym do beztroskiego dzieciństwa.
UsuńJak ja bym coś przykręciła to by się rozleciało, jakbym pomalowała, to by było źle, jakbym zeskrobała, to by coś i tak zostało, jedynie do mycia się nadaję XD
UsuńA mnie nie będzie w sensie od wtorku do następnego piątku - termin mi się przesunął.
Niestety dołączam się i też nie napiszę ;p
OdpowiedzUsuńRemont!
Wczoraj wyrwałam panele z mojego pokoju, dość sporego pokoju.
No i mam bardzo niewygodną miejscówkę gdzie stoi komp...
Ale opowiadanie się piszę... Wolno, ale jednak.
W zeszyciku ;)
Jak widać, mamy "Wakacyjny remont anty pisarski". Nic dodać nic ująć :I
OdpowiedzUsuń